Niedawno, bo zaledwie tydzień temu, zdałem egzamin praktyczny na prawo jazdy kategorii A.

Niektórzy powiedzą, że za późno, bo dopiero po zakupie motocykla zacząłem się interesować tematem wyrobienia prawa jazdy, ale było to spowodowane tym, że motocykl kupiłem w zasadzie bez wcześniejszego planowania, był to impuls, zrządzenie losu – jak zwał, tak zwał.

Sam proces uzyskiwania prawa jazdy przedstawiał się mniej więcej tak:

Kalendarium:

  • 2019.10.15 – uzyskanie numeru PKK (Profil Kandydata na Kierowcę)
    Z numerem tym udałem się do szkoły nauki jazdy
  • 2019.10.18 – zgłosiłem się (elektronicznie) na egzamin teoretyczny
  • 2019.10.21 – termin egzaminu teoretycznego – zaliczone przy pierwszym podejściu

Na okres zimowy nauka jazdy, a w szczególności egzaminy praktyczne, są zawieszane. Miałem czekać do marca, ale w marcu.. pojawił się w Polsce koronawirus, co opóźniło nieco sprawę.

  • Nauka jazdy na placu i mieście:
    • 27.04 – 2 godziny
    • 29.04 – 2 godziny
    • 05.05 – 2 godziny
    • 11.05 – 2 godziny
    • 14.05 – 2 godziny
    • 20.05 – 2 godziny
    • 27.05 – 2 godziny
    • 28.05 – 2 godziny
    • 12.06 – 2 godziny
    • 15.06 – 2 godziny – co razem daje 20 godzin nauki jazdy
  • Kolejnego dnia po ostatniej nauce jazdy, o 7:10 rano, miałem egzamin – zaliczony.

Po zdanym egzaminie, 17.06, udałem się do Urzędu Komunikacji celem zapłacenia za prawo jazdy. W okienku zostałem poinformowany, że czeka się 10 dni roboczych, natomiast na stronie info-car.pl była informacja, że będzie to max. 7 dni roboczych.

W praktyce tydzień po zdanym egzaminie, tj. 23.06 – miałem prawo jazdy do odbioru!

Reasumując: cały proces uzyskiwania prawa jazdy kategorii A, w moim przypadku, rozpoczął się 15 października 2019 roku, a prawo jazdy odebrałem 23.06.2020 – czyli w sumie zajęło mi to nieco ponad 7 miesięcy.

Długo?