Ostatnie dni z Harleyem

Nadszedł dzień, kiedy zdecydowałem, że pora rozstać się z moim Harleyem.

W planach początkowo miałem zakup nowszego modelu, może Fat Boya, który bardzo fajnie się prezentuje (zwłaszcza na żywo), ale jednak ostatecznie wybór padł na totalnie inny segment motocykli, a mianowicie będzie to

Kawasaki Z900

Niekiedy znajomi mnie pytają, skąd w ogóle taka decyzja i dlaczego Kawasaki.

Z decyzją nosiłem się jakiś czas. Głównie przeszkadzało mi w Harrym to, że jest zbyt głośny. Ja wiem, że to też jego urok, ale szczerze mówiąc, może to już z powodu mojego „zaawansowanego” wieku, męczyła mnie jazda Harrym dłużej niż 30 minut.

Kolejna sprawa, która powodowała, że jeżdżenie przestawało być przyjemnością, to jego twarde zawieszenie. Jeżdżenie po naszych lokalnych drogach momentami stawało się katorgą.

Dodaj komentarz